Archiwum dla tagu: Wyzwania
Koniec regat w Pucku
zgrupowanie, optymist | 2012-05-05 18:58:43
Dziś zakończyły się regaty w Pucku. Były to moje pierwsze regaty w tym sezonie i drugie w grupie A. Odbyły się trzy wyścigi przy wietrze 3Bf. Regaty wygrał Marcin Urbański ChKŻ Chojnice. Drugie miejsce zajął litwin Simonas Jersovas, a tuż za nim Ola Melzacka YKP Gdynia.
4 Adam Głogowski Yacht Klub Stal Gdynia
5 Lidia Bochan KS "Baza Mrągowo"
6 Damian Kosmalski ChKŻ Chojnice
Ja spadłem na trzynaste miejsce (11 z Polaków) , z ktorego jestem bardzo zadowolony. W grupie B wygrał mój kolega z klubu Kuba Sztorch. Na zakończeniu zostały wręczone również puchary za wygranie poszczególnych wyścigów oraz wylosowano dwa żagle - jeden pojechal do AZS Poznań, a drugi do Bartka z mojego klub...
Puchar KS. Zatoki Puck - dzień pierwszy
optymist | 2012-05-03 18:03:25
Dziś rozpoczęły się regaty Puchar KS. Zatoki Puck. Zgłosiło się 137 zawodników w grupie A. Podzielono nas na dwie grupy - z zielonymi wstążkami i bez. Jutro na podstawie dzisiejszych wyników zostaniemy ponownie wymieszani. Odbyły się trzy wyścigi.
Wyniki:
1 Mikołaj Staniul 1 1 1 punktów 3
2 Simonas Jersovas 2 2 5 punktów 9
3 Głogowski Adam 3 3 11 punktów 17
4 Ja 5 6 11 punktów 22
Wiało 2-3 Bf i było ciepło. Moja grupa miała bardzo dużo generałów ponieważ wszyscy pchali się do prawej, ale poza tym wszystko przebiegało sprawnie. Jutro prognozy na 4-5Bf. Postaram się nie stracić ;)
Górki po Górkach – najstraszniejszy i najfajniejszy trening w moim życiu
Pływanie, Treningi, Zgrupowania | 2012-04-23 20:01:54
W zeszłym tygodniu, albo dwa tygodnie temu... na zgrupowaniu w Górkach zachodnich przeżyłem trening przy 6 Bf.
Na początek ósemka, trójkąt zwroty i potem straszna męczarnia... – długa halsówka. Na początku szło mi całkiem nieźle, ale gdy siła wiatru wzrosła zacząłem nie wyrabiać z powodu mojej wagi i wzrostu.
Gdy dopłynęliśmy do takiej jednej boi, po chwilce odpoczynku rozpoczęliśmy pływanie na pełnym. Mieliśmy ominąć trenera i zrobić tam rufę, ale to nie było takie proste... Wiatr jeszcze się wzmógł, a trener ustawił się 10 m od kamiennego brzegu. Pobiłem chyba mój osobisty rekord prędkości na Optimiście. Z tą prędkością płynąłem 5 m od skalistego brzegu i miałem zrobić rufę. Ster mi ...
Górki po Górkach, czyli Śmigus-dyngus na zgrupowaniu
Woda, Pływanie, Treningi, Zgrupowania | 2012-04-18 21:33:17
Tego dnia mieliśmy mnóstwo czasu wolnego, pewnie po to, żeby móc zrobić wielką bitwę.</p>
Niektórzy wstali wcześniej, by przygotować broń wodną na popołudnie jeszcze przed rozruchem oraz, żeby przetestować ją na śpiących kolegach z pokoju.
Rozruch, śniadanie, trening na wodzie, obiad i walka miała się rozpocząć. Cały dzień ustalano zasady i nazwę (skończyło się na „Call of Water”). Ustalono profesje – w każdej drużynie (trzy osobowe pokoje) był zwiadowca (w mojej drużynie Michał), nosiwoda (ja) oraz szturmowiec, który zamiast atakować tylko bronił, ponieważ obraziłby się gdyby go nazwać zwykłym żołnierzykiem. Ja miałem plecak i nosiłem wszystkie butelki z wodą drużyny (ok. 7 małych i...
Górki po Górkach - Wielkanoc
Treningi, Zgrupowania | 2012-04-17 18:19:50
Tegoroczną Wielkanoc spędziłem w połowie w domu i na zgrupowaniu w Górkach Zachodnich. Na niedzielne śniadanie przyjechałem do domu (bo to blisko). Następnie powróciłem na zgrupowanie o 13.30.
Zjedliśmy obiad o 14.00, trener nas odprawił i zeszliśmy na wodę. Wiało 4-5 B, pływaliśmy po ósemce i na nowej dla nas trasie w kształcie koperty. Na ósemce zaliczyłem wywrotkę podczas robienia rufy. Brak opływania zrobił swoje. Podczas wykonywania manewru tak przechyliła mi się łódka, że nie byłem w stanie wejść na burtę. Już byłem w wodzie, ale cały czas trzymałem ster, przez co prawie urwałem przedłużacz. Wpadłem do lodowatej wody, więc szybko odwróciłem łódkę i zacząłem wybierać wodę. Trener poc...
Pech za pechem czyli 4 dzień zgrupowania na Gardzie
treningi, Garda, Zgrupowanie | 2012-04-12 20:34:56
W poniedziałek (02.04.12r.) musiałam szybko wstać, ponieważ miałam razem z moją koleżanką (Marysią) i kolegą (Pawłem) dyżur. Potem przygotowaliśmy śniadanie, a potem jeszcze zmywanie (masakra). Na dodatek musiałyśmy się jeszcze spakować. Na szczęście zdążyłyśmy. Szybko zeszłam do samochodu. Następnie pojechaliśmy na Gardę. Na miejscu mało wiało i strasznie świeciło słońce. Gdy dojechaliśmy do portu zrobiliśmy sprzęt. Potem przez dłuższy czas zastanawiałam się, co ubrać (trener mówił, żeby ubrać suchy sztormiak, ponieważ przyjdzie ora). W końcu zdecydowałam, że ubiorę bieliznę termalną i sztormiak. Nie pomyślałam o orze. Lecz na wodzie stało się: przyszła ora. Trener był dla nas bardzo dobry...
W Prima Aprilis na kapliczkę
treningi, Garda, Zgrupowanie | 2012-04-12 13:55:01
W niedziele, tak właśnie w Prima Aprilis, wstaliśmy w cześnie rano, potem szybko zjedliśmy śniadanie. Po śniadaniu razem z Marysią zaczęłam się pakować (od razu mówie nie mieliśmy na rękach zegarków) nagle wchodzi pan Marek i mówi, że wszyscy na nas czekają, a wy jeszcze niespakowane? Szybko chwyciłam za torbę i wyszłam z pokoju, kiedy pan Marek powiedział ze śmiechem Prima Aprilis. My poszłyśmy do pokoju, kiedy znowu przyszedł pan Marek i mówi: ja was nabrałem, chłopcy sami się nabrali : usłyszeli, że już jedziemy i sami zeszli do samochodu. Potem naprawdę pojechaliśmy na Gardę, gdzie na początku wiało 6m/s zrobiliśmy sprzęt i zeszliśmy na wodę.
Na początku trening był bardzo udany, jedn...
Silny wiatr i drugi dzień treningu za mną
Pływanie, Treningi | 2012-03-25 20:07:35
Dzisiaj drugi raz w tym sezonie zszedłem na wodę, gdzie zastał mnie i mój klub, wiatr o sile 4-5*B. Mimo tego, że brak opływania robił swoje i tak świetnie się czułem na łódce. Gdy fale rozbryzgiwały się o mój dziób - bałem się, że woda zerwie taśmę, a wtedy łódka mogłaby wchłonąć płyn i byłoby kiepsko. Ale nic takiego się nie stało, a moi koledzy twierdzili, że zaklejona dziura ładnie wygląda :D.
Przejdźmy do treningu. Najpierw pływaliśmy po "śledziu", potem robiliśmy "rufy" i płynęliśmy na pełnym, co podobało mi się najbardziej, ponieważ nie było tak ciężko jak na ostro i szybkość jaką rozwijałem - robiła swoje. Następnie pod wiatr pływało się nie najlepiej :(. Na koniec półwiatrem zrob...
Tomasz Cichocki szczęśliwie odnaleziony
Iława | 2012-03-24 18:58:30
Od 21.11.2011 roku (czyli od 144 dnia rejsu dookoła świata) na skutek problemu technicznego nie można było nawiązać łączności z „Polską Miedzią”, tym samym z kapitanem Tomaszem Cichockim. Szczęśliwie po ponad miesiącu kontakt z polskim żeglarzem płynącym samotnie jachtem typu Delphia 40 dookoła świata został odzyskany!
Drugiego dnia utraty łączności zgłosili ten fakt zarówno do polskich jak i australijskich służb ratownictwa morskiego. Pocieszający dla naszych służb ratowniczych był fakt, przekazany przez Morskie Ratownicze Centrum Koordynacyjne w Gdyni, że radiopława nie nadała sygnału. Po kilku kolejnych dniach RSS Australia poinformował nas o namierzeniu sygnału AIS "Polskiej Miedzi". ...
Mecz z "Zatoką Puck"
zimowe treningi, Gdynia, wydarzenia | 2012-03-17 13:39:15
Dziś, w sobotę jak co roku w Gdyni odbyło się kolejne spotkanie "Stali"z klubem "Zatoka Puck". Spotkaliśmy się o 9.30 w klubie. O 10 rozpoczął się mecz, w którym uczestniczyli rodzice i zawodnicy. Tym razem Stal okazała się lepsz od Pucka. Wygraliśmy 3:1. Kiedy grali, optymiściarze startowali w biegu terenowym po plaży (1km) . Z mojej grupy startowałem tylko ja i Ola, ponieważ inni ćwiczyli przed meczem. Dobiegłem 3, a Ola 2. Niedługo po biegach rozpoczął się mecz optymiściarzy. Drużyny były po 10 osób. Po 30 minutach gra zakończyła się remisem 0:0. Około godziny 11.30 wszyscy udali się na poczęstunek (czipsy, żelki, ciasto, paluszki, napoje ...) . Kiedy wszystko zostało zjedzone mój tre...
