Urozmaicony trening
Zgrupowania | 2012-02-05 22:45:15
Dzisiaj w porcie byliśmy nieco później niż zwykle (11:00). Szybko ogarnęliśmy sprzęt i przebraliśmy się. Kiedy schodziliśmy na wodę, nic nie wiało. Niestety na początku treningu staliśmy i czekaliśmy na wiatr. Po 45 minutach oczekiwania wreszcie przyszła upragniona bryza. Na początku pływaliśmy w górę i w dół. Na halsówce mieliśmy zrobić 10 zwrotów przez sztag, a na pełnym 3 rufy. Następnie zrobiliśmy kilka wyścigów. Na koniec podzieliliśmy się na dwie grupy (młodzi i starzy). Wśród młodzieży byli Basia, Wera, Maja, Borys, Tytus i Jasiek, a w starszej pozostali. Młodzi popłynęli z trenerem Piotrem zwroty na gwizdek, a nas trener Przemek zaczął holować do portu. Jednak wiatr znów się pojawił...
Majorka po raz trzeci
zgrupowania | 2012-02-05 21:57:43
Wypadałoby dodac wpis :) . Na Majorce w tym roku jestem pierwszy raz. Codziennie przychodzimy do kafejki na przeciwko hotelu, aby wejść na internet. Dopiero dziesiaj postanowiłam napisać, a więc jestem w pokoju z Hanią a na wyjazd zabrało się 13 żeglarzy, mama, siostra Borysa, dziadek Jasia a trener Zdzichu dołączy pózniej. Po przyjeździe na miejsce kierowalśmy się prosto do pokoji a z tamtąd do portu. Gdy słońce przygrzewało nam plecy my bylismy skupieni na robieniu żagli. Wszyscy zmęczeni podróżą wrócili do pokoji i ułozyli się w łóżkach.
Rano widok za oknem wygladał tak jakby miało zaraz wszystko zwiać. Naszczęscie w porcie troche ucichło. W Palmie wiatr był zdecydowanie mniejszy ni...
Gdzie słońce świeci to nie u nas, czyli Majorka po 4 dniach
Bez kategorii | 2012-02-05 21:43:13
Tak już mijają nasze 4 dni wyjazdu (na szczęście jeszcze tydzień, więc może ...). Trzeciego dnia czyli wczoraj nie pływaliśmy, ze względu na okropną pogodę (śnieg, zimno, słaby wiatr). Jednak nie nudziliśmy się, bo poszliśmy do miasta na 3 godziny .Mieliśmy duży ubaw, bo nieświadomie się zgubiliśmy i trener musiał po nas przyjechać. Sam nie widział dokąd ma przyjechać, ale szczęśliwie nas odnalazł.
Za to dzisiaj trening był urozmaicony. Przede wszystkim ze względu na to, że na początku wiatr nam nie dopisywał, lecz przyszła bryza pozwalająca nam na przeprowadzenie treningu. Pod koniec treningu wiatr się wzmógł do 4bft z czego się bardzo cieszyliśmy. Udało się dopracować balastowanie, któr...
Treningi w śniegu na Palma de Mallorca
Finn | 2012-02-05 12:19:31
Pierwszy tydzień żeglowania w Palma de Mallorca dobiega końca, bardzo efektywny. Zostajemy tutaj jeszcze na jeden tydzień treningów (wraz z polskim teamem Finna). Tydzień pełen wrażeń, głównie z powodu pogody, wczoraj żeglowaliśmy w lekkich opadach śniegu, a dzisiaj rano Palma powitała nas piękną 5cm pierzyna śniegu. Każdy rodzaj treningu i w prawie każdych warunkach zbliża nas do celu, nawet jeśli jest tylko +1 C i śnieg.
(na zdjęciu: Rafał Szukiel, Miłosz Wojewski, Piotr Kula i ja)
Wiara w siebie i nic nas nie powstrzyma.
Trzymajcie kciuki :)
Z żeglarskimi pozdrowieniami
Luk
....pada pada śnieg
Zgrupowania | 2012-02-04 23:13:59
Wstaliśmy dziś rano , a za oknem .... kilkucentymetrowa warstwa śniegu.Od razu wiedzieliśmy, że nici z pływania.Na rozruch wzięłam ze sobą aparat i postanowiłam uwiecznić to rzadkie na Majorce zjawisko.Nie ja jedna robiłam zdjęcia.Po plaży chodzili tubylcy i turyści i kręcili filmy.
Na szczęście dzisiejszy dzień nie był tak zupełnie do bani.Uratowała go wycieczka do największego na Majorce oceanarium.Miejsce jest naprawdę fascynujące.Najbardziej podobał mi się strasznozębny rekin karmiony przez odważnego nurka,olbrzymia murena i ryba trójkątno-kwadratowa , której nazwy niestety nie pamiętam.Poniżej kilka zdjęć .Więcej zamieszczę jutro , bo naprawdę jest na ...
Ciekawe przygody na lodowisku.
Iława | 2012-02-04 15:57:18
Ostatni dzień feri spędzony bardzo mile, lecz bardzo mroźnie (-20C ). Wczoraj w południe wybrałam się z mamą i bratem na łyżwy. Przy okazii pozjeżdzaliśmy na sankach.
Na początku kilka zjazdów, a potem to dopiero była zabawa. Najpierw rozgrzewka i przypomienie sobie jak jeździ się na łyżwach. Nie powiem , zaliczyłam nie jedna wywrotkę (było ich kilka ).
Potem to już szło mi nawet nieźle. Nawet udało mi się zrobić jaskółkę. Po godzinnej jeżdzie na łyżwach poszłam jezcze raz na górkę, która wyglądała jak tor saneczkowy. Tak właśnie kilka zjazdów na bardzo stromej górce. Potem powrót do domu i ciepła herbata. Bardzo mi się podobało namówię mamę, abyśmy chodzili tam częściej. Ale ...
Klub bez portu.Trzy lata pod wiatr.
Bez kategorii | 2012-02-04 13:56:33
Toruń nie kandyduje do żeglarskiej stolicy Polski. Jedynym akwenem wodnym nadającym się do uprawiania żeglarstwa jest Port Drzewny. Stanowi on odnogę Wisły i połączony jest z nią kanałem. Powstał na początku XX w celu spławiania drewna i jako jego zimowa przechowalnia. Tu też zaczęła się moja przygoda z żeglarstwem. Przez pół roku trenowałem w klubie Wiking ale nasza grupa się rozpadła. Właśnie wtedy tata zapisał mnie do pobliskiego klubu TKŻ. O perypetiach mojego klubu w ostatnich trzech latach poświęcam ten wpis.
Gdy dołączyłem do TKŻu bazę klubu stanowił mały hangar obok hotelu. Trenowaliśmy oczywiście w Porcie Drzewnym. Nie jest to wymarzony akwen do trenowania żeglarstwa regatowe...
Zima na Majorce
Zgrupowania | 2012-02-03 22:03:46
Prognoza na dzisiaj była taka sama jak wczorajsza i niestety sprawdziła się. Na lądzie około 5 stopni, a na wodzie odczuwalna temperatura była ujemna. Na początku wiało bardzo dużo, dobre 5 Bf (tak jak wczoraj). Zeszliśmy na wodę całą grupą, ale po ok.20 minutach trener zadecydował, że młodzi czyli Basia, Maja, Wera, Jasiek, Borys i Tytus wracają do portu. Nawet się cieszę, że zostałam z lepszą grupą . Widocznie trener uznał , że nie jestem taka słaba i poradzę sobie w tych trudnych warunkach.Po dwóch godzinach pływania byliśmy przemarznięci do szpiku kości.Na koniec zaczął padać deszcz i siadł wiatr. Kiedy wracaliśmy z wody, tak nam odmroziło palce, że szliśmy jak stado pingwinów ...
Po 2 dniach Majorki
Bez kategorii | 2012-02-03 20:44:15
Za nami dwa dni na Majorce. W zgrupowaniu uczestniczą zawodnicy z Gdyni i Chojnic. Pierwszy dzień nie wyszedł nam najlepiej ze względu na silny wiatr. Więc po pływaniu poszliśmy biegać.Drugiego dnia (dzisiaj) wiał równie silny wiatr na wodzie byliśmy trzy godziny Ci mniej doświadczeni zostali na brzegu, ale po dwóch i pół godziny, wypłynęli. Lecz na koniec wiatr się skończył, wraz z tym zaczął padać deszcz. A więc zaczęło nam być zimno i jęczeliśmy. Wszystkim zaczęło być zimno w ręce ,że nikt nie mógł nawet odczepić karabińczyka od cumy.
wietrzna Majorka..
Bez kategorii | 2012-02-03 20:39:59
Dzisiaj byliśmy na wodzie około 3 godziny. Na początku było ciężko z powodu dużego wiatru (w porywach 25 węzłów), potem niestety potem siadło i było bardzo zimno, znowu.. Temperatura odczuwalna była poniżej zera, więc delikatnie mówiąc niska, a do tego jeszcze opady deszczu, no trudno.
Na początku na wodę zeszli wszyscy i rozgrzewaliśmy się w porcie. Trener popłynął zmierzyć wiatr i stwierdził, że jest on dla niektórych za duży. Z portu wypłynęliśmy w siedem osób (ja, Ola, Hania, Marta,Karolina, Mikołaj i Lemur) reszta wróciła do brzegu.
Trening był ciężki, ale bardzo fajny. Oprócz tego, że wszystkim było zimno to bardzo nam się podobało. Dzisiaj bez zdjęć, bo Trener jeszcze nie wstawił na...

