Gorące tematy:
Brak
Koniec lenistwa czas do pracy
Zgrupowania | 2012-01-31 09:47:59
No to wyjeżdżamy. Torby spakowane. dokumenty prawie w portfelu. No właśnie dokumenty. Wyjazd na Majorkę już dziś, a mój nowy dowód osobisty czeka na mnie w urzędzie. Było mnóstwo nerwów czy zdążą go wydrukować, ale się udało. Dziś go dostanę i o 16:00 wyruszę razem z moją siostrą i przyjaciółmi z YKP na treningi w Hiszpanii. Tym razem jedziemy dużą ekipą 13 żeglarzy i 3 osoby dorosłe. Będziemy trenować od 01.02 do 11.02. Niestety prognozy są zatrważające. Temperatura ledwo powyżej zera i bardzo silny wiatr. Miejmy nadzieję jednak, że się nie sprawdzą. Moja relacja z Majorki od środy jak zwykle na blogu.
Ostatni dzień zgrupowania
Bez kategorii | 2012-01-30 21:22:15
Dziś pobudka szybko rano, potem rozruch, na który przebiegliśmy tą samą trasę co ostatnio, lecz zatrzymaliśmy się na
zręcznościowym placu zabaw, na którym było super! Następnie śniadanie, po którym ja zmywałam, ponieważ wczoraj pan Marek zapisał wszystkie zadania na ośmiu kartkach. Ja wylosowałam właśnie zmywanie.
Potem o 10:45 mieliśmy być ubrani w porcie. Na wodzie czekaliśmy dwie godziny, podczas których bardzo wszystkich zmuliło, czyli chciało nam się bardzo wymiotować, ale na szczęście po upłynięciu tego czasu trener zaczął nas holować.
Gdy byliśmy już przy porcie zaczęło wiać, więc odczepialiśmy się i zrobiliśmy 3 wyścigi.
Potem pakowanie łódek i do hotelu,gdzie czekał...
Tam wysoko, gdzie jeziora zamarzają najwcześniej...
Wyprawy, Na suchym lądzie | 2012-01-30 21:12:21
Przewietrzyć się, odpocząć, wspiąć ponad chmury, przeszorować w śniegu, posłuchać ciszy.. przetrzeć stromy czarny szlak w zasypanych po pas śniegiem Wysokich Tatrach.. wspiąć się do najwyższych jezior, gdzie chociaż nie zobaczysz żadnych żagli.. za to kozice przecinają ci drogę.. a jeśli do tego doborowa ekipa.. mało słów, miłe mocne zmęczenie i radość z dotarcia do celu. Odpocząłem :)
I przywiozłem kilka wspomnień z tej wyprawy:
...
Pompeje ;)
Bez kategorii | 2012-01-30 20:49:57
Po regatach w Neapolu pojechaliśmy zwiedzać Pompeje - zastygłe miasto u podnóży Wezuwiusza.:) Było bardzo ciekawie, ale zimno. :(
Na szczęście udało nam się zobaczyć wiele interesujących zabytków.:)
Wstawiam zdjęcia.
Przepraszam, że dopiero teraz. ;)
Wiało aż uszy urywało
Iława, Optimist, treningi | 2012-01-30 20:32:33
Wczoraj odprawa została odwołana, ponieważ oglądaliśmy Pana Samochodzika. Rano rozruch na korytarzu, zrobiliśmy różne ćwiczenia rozciągające i po 50 brzuszków i 20 pompek. Potem śniadanie i niestety pan Marek zarządził, że o 11:00 w porcie, ale ubrani. Cała grupa ubrała się w suche sztormiaki, ponieważ w prognozach była że ma wiać około 14 m/s.
Bardzo bałam się zejść, lecz przezwyciężyłam się i chyba dałam radę. Najpierw na wodę zeszły tylko cztery osoby, wśród nich ja, Mateusz, Filip i Krzyśek. Na, początku nie wiało i dlatego trener popłynął po resztę grupy, niestety gdy wypływali rozwiało się i to bardzo mocno, więc się zawrócili. My pływaliśmy około dwóch godzin i to wietrze bardzo s...
Koniec regat w Miami
regaty, rsx | 2012-01-28 23:05:22
Dziś zakończyliśmy ściganie w Pucharze Świata w Miami. To był naprawdę długi i stresujący dzień. Wyścig Medalowy rozegrał się w bardzo słabym i zmiennym wietrze. Mimo, że trasa była bardzo krótka, praktycznie cały czas były jakieś przetasowania w stawce. Przed wyścigiem miałam jeszcze teoretyczne szanse na medal i naprawde nie wiele brakowało. Ostatecznie wyścig wygrała Kanadyjka (trochę fartem, bo przez przypadek dostała dobrą zmiankę na drugiej halsówce), dzięki czemu skoczyła z 6 na 3 miejsce.
Dla mnie zostało niestety okropne 4 miejsce (nie wiem jakim cudem ale mój Tata zdążył to już wczoraj przewidzieć… pewnie wykrakał;))
Jutro mamy dzień wolny i będziemy leżeć na hamaku do góry brz...
Nie ufajcie prognozom
Bez kategorii | 2012-01-28 19:23:02
Już końcowe dni naszego zgrupowania w Palamos. Na rozruch ledwie zdążyłam, ponieważ myślałam, że dziś na 8:30 jest śniadanie, a okazało się że bieganie. Na rozruchu biegaliśmy bez pana Marka, ponieważ niestety się przeziębił. Biegliśmy wzdłuż plaży, aż do katamaranów w dwie strony, a potem rozciąganie z trenerem. Po rozruchu do hotelu i na śniadanie. Na śniadanie było przepyszne kakao i oczywiście różne szynki i takie podobne. Po śniadaniu chwila na spakowanie się oraz odpoczynek i zbiórka o 11:00 w porcie. Gdy dotarliśmy do portu zdziwiliśmy się, ponieważ w prognozach było 8m/s w porywach do 10 m/s a w rzeczywistości wiało ledwie 0 m/s. Bardzo się wkurzyliśmy. Przeszliśmy się do końca falo... Polecamy
Archiwum postów
«Wrzesień 2026 P W Ś C P S N 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30





